wtorek, 30 sierpnia 2011

To dopiero jest wyzwanie !

Tak...wzięło nas - zupełnie i w całości, to znaczy : mnie i Werę.
Wzięłyśmy udział w wyzwaniu, które same sobie postawiłyśmy, bo czyż nie jest wyzwaniem zrobienie prezentu urodzinowego dla dobrej koleżanki. Prezent miał być tajemniczy i niepowtarzalny.Czy to nie brzmi jak wyzwanie ?
Pomysł był mojej córki - notes na tajne sprawy.
Razem zabrałyśmy się do pracy. Najpierw kupiłyśmy zeszyt w twardej oprawie. Potem wycięłyśmy kształt okładki ze starej tapety i do dzieła. Tuszowałyśmy, rozcierałyśmy, pryskałyśmy wodą, a następnie suszyłyśmy.




Potem stemplowałyśmy...



...tuszowałyśmy i postarzałyśmy kartę do gry.





Potem ćwieki, napisy, klejenie i  zdzieranie powierzchni...



...tuszowanie brzegów kartek...



Tuszowanie pierwszej...



...i ostatniej strony...



... i tajny dziennik gotowy! 
Efekt uboczny : rumiane policzki, kolorowe palce i zagubiony w nawale pracy jeden stempelek, aaa i jeszcze zarwana noc.
Tak pokrótce przedstawia się historia sprostania wyzwaniu, ale było warto.






Rano same nie wierzyłyśmy własnym oczom, cośmy potworzyły. Mam nadzieję, że notes spodoba się solenizantce.

piątek, 19 sierpnia 2011

Wyzwanie Alteredart #62

Lato i wakacje niestety nie sprzyjają za bardzo tworzeniu.Dzieci są stale w domu i  razem organizujemy czas wolny. Może jak zacznie się szkoła będzie trochę czasu...
Ostatnio pewną próbą mobilizacji do działania stały się dla mnie tzw. wyzwania. Małymi kroczkami przełamuję się, aby jednak znaleźć chwilkę dla pasji. I tak powstała karteczka znad morza z użyciem wykałaczek, muszelek i pereł na wyzwanie w Polkach Scrapujących.



poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Już przekwitły...

Oto trochę kwiecia, które przewinęło się przez nasz dom tego lata. Kwiaty już dawno zwiędły lub przekwitły, ale pozostały zdjęcia.


Kompozycja z tojeści, chabrów, margerytek, lepnicy i gipsówki.



Róże, które zaschły w wazonie i tak pozostały, jak pomalowane i zaczarowane...




Cynie z gipsówką.


Złocienie  ( zwane też margerytkami ) z maciejką, gipsówką, tojadem i pędami wiciokrzewu Henryiego.




wtorek, 9 sierpnia 2011

Wyróżnienie

Co to się porobiło ?... Zostałam wyróżniona przez Sylwię. I oczywiście jestem bardzo miło zaskoczona, bo takie rzeczy zdarzają się niespodziewanie i zawsze wtedy, gdy nie mam zbytnio powodów do radości lub wtedy, gdy jest jakoś tak "nijak". To jest cudowne uczucie !!!



Ja też chętnie podzielę się tym wyróżnieniem. Zapraszam po odbiór właścicielki blogów:

www.barbaratoja.blogspot.com
www.aboku02.blogspot.com
www.wytwornia-mamuty.blogspot.com
www.annar-mojepasje.blogspot.com
www.visana-mojehobby.blogspot.com
www.evejank.blogspot.com
www.pasjenatalki.blogspot.com
www.chatazawsia.blogspot.com
www.ma-kramik.blogspot.com
www.tu-anya-es-art.blogspot.com
www.stokrotki-dwie.blogspot.com
www.agdafilc.blogspot.com
www.troszkeinaczej.blogspot.com
www.grahazil.blogspot.com
www.deszczowamia.blogspot.com

A teraz siedem rzeczy o mnie, czyli to czego jeszcze o mnie nie wiecie :
1.lubię śpiewać,
2.nie lubię kawy,
3.bardzo lubię spacery po lesie,
4.jestem typowym mieszczuchem, ale nieustannie marzę o chacie za wsią,
5.mam dwa zawody: jestem pielęgniarką i architektem krajobrazu,
6.rower - jest dobry na wszystko, na każdą pogodę,
7.nie lubię ludzi dwulicowych.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających !!!