Ja to już chyba stara jestem, bo trochę zrzędzę... Ale tak naprawdę to uwielbiam jarmarki i cud , że rodzina to jakoś znosi i toleruje...jeszcze. Oprócz handlu były również inne rozrywki , np. niektórzy przyszli w takich butach :
i zawalczyli...
Niewiasty natomiast wymieniały się świecidełkami do woli.
Do Ani powędrowała jedna z moich ośmiornic, a ja w zamian za to wybrałam sobie niebieskie kolczyki.
Były też biegi długodystansowe i dobre jadło, i pogoda dopisała.





