środa, 27 października 2010

Dla nauczycieli

Zdarza mi się czasem jakiś bukiecik ułożyć na specjalną okazję.
 Te były na pożegnanie z nauczycielami w związku ze zmianą szkoły. 
Smutno było i były łzy... Ale " nie ma faktu bez przyczyny", a życie musi dalej biec.
W hurtowni zakupiłam różyczki i alstromerie,a na osiedlowym podwórku urwałam kilka pędów czarnego bzu.






niedziela, 24 października 2010

Na fioletowo

Jeśli chodzi o kartki to lubię w nich róże i fiolety. Stąd w takich właśnie  kolorkach kolejna karteczka stworzona. Jako akcent radosny - dodałam  zieloną kokardkę  
i piórko. Karteczka poleci daleko za morze. 
Pozdrawiam Wszystkich zaglądających!!! 




środa, 20 października 2010

Torba wspomnień

Kiedyś, dosyć dawno temu, w całkiem innych czasach... chodziłam sobie do Młodzieżowego Domu Kultury na zajęcia z makramy. Bardzo podobało mi się wyplatanie sznurków. Robiłyśmy wtedy paski z sutażu, zwisy na kwiaty z takiego zwykłego sznura, torebki i ozdoby na ścianę, np. sowy i inne takie. 
Została mi z tego okresu  tylko jedna rzecz - wielka torba, która teraz nikomu nie potrzebna spoczywa na dnie szafy, a z nią  ukryte wspomnienia...

Torba wspomnień

Teraz na chwilę wróciłam do sznurków, ale w minimalistycznym wydaniu. Zainspirowała mnie Mazmika.
Chciałam koniecznie spróbować. Mimo bardzo długiego czasu, jaki minął od moich pierwszych  poczynań ze sznurkami, okazało się, że tego się nie zapomina .


Stworzyłam ( to chyba za wiele powiedziane ) bransoletkę 
i kolczyki, którym przez nieuwagę dałam dwa lewe zapięcia. 
Przepraszam Wszystkich, których obrażę taką wersją biżuterii, ale nie mogłam się oprzeć. To moja pierwsza makramowa  biżuteria, od nikogo nie ściągnięta.
Tak sobie ją  wymyśliłam : kilka prostych węzłów i zwykły koralik kupiony 
w pasmanterii. 
Pozdrawiam Wszystkich, którzy tu zaglądają !!!
Dziękuję Ci  za inspirację !









niedziela, 17 października 2010

U cioci na imieninach...

Imieniny... wiedziałam,że będą,  ale karteczkę tworzyłam szybko i na ostatnią chwilę. Czasem tak jest najlepiej, bo wtedy to już nie ma "zmiłuj", ale jest za to  power i duch tworzenia. I tak też powstała.






piątek, 15 października 2010

Urodziny chrześniaka

Długo myślałam nad prezentem na tę szczególną okazję, bo "osiemnastka" 
jest tylko raz !
Miało to być coś wyjątkowego, może jakaś ramka na zdjęcie...
 ale powstała kartka - moja pierwsza kartka sztalugowa .




 




wtorek, 12 października 2010

Kwiaty lata

Bukiety uwieczniłam na zdjęciach pod koniec lata ,ale z powodów technicznych  dopiero teraz  je pokazuję. Kwiaty oczywiście własnej produkcji. Gdy niewiele już było w ogrodzie zrobiłam bukiet z Clematisów, nawłoci, berberysów, żarnowca i anemonów.



















A ten następny z róż, jednej alstromerii - to kwiatek zakupiony w hurtowni oraz owoców bzu czarnego.



czwartek, 7 października 2010

Trochę szczęścia

Paczuszka nadeszła w najlepszym momencie,więc biegłam na pocztę ochoczo i serce mi waliło. Miałam doła i chciałam go jak najprędzej zasypać...  Oszukać samą siebie ? Sama nie wiem, ale wiem, że potrzebowałam czegoś, aby wzlecieć. Taka mała rzecz, a ma tak ogromną moc...Czego tam nie było ?
Z resztą sami  zobaczcie co  dostałam od Sylwii  w wyniku wymianki u Ani.





Czy byłam zadowolona ? Byłam  wprost  "wniebowzięta" !!!!!
Radości nie było końca. Wciąż otwierałam pudełko, wyjmowałam różne rzeczy,przymierzałam i w zachwyt wpadałam... Dziękuję Sylwiku :)))

środa, 6 października 2010

Chłop...też potrafi

Dawno, dawno temu, po owym jarmarku w Kędzierzynie Mojemu Ślubnemu nie dawała spokoju jedna myśl : Jak to jest możliwe, żeby wiklina była z papieru ?
No i postawił na swoim ! Wyprodukował kilka takich, a oto jeden z nich :




Ja natomiast pod koniec wakacji stworzyłam małe pudełeczko na bardzo  małe drobiazgi i skarby dla małej siostrzenicy.