czwartek, 26 lutego 2026

Chlapki, ciapki, kreski

 Dziś spieszę Wam donieść, że ciągle próbuję się z akwarelami. Może nie jestem systematyczna, ale jednak co jakiś czas chwytam za pędzle i uczestniczę w akademii malowania akwarelą. Przyznaję, że coraz bardziej mi się to podoba. 

Zupełnie nie martwię się tym, że coś nie wychodzi. Przecież nikt od razu nie staje się wybitnym artystą. Na to potrzeba czasu i wielu, wielu prób. Dziś pokazuję moje wprawki w kursie malowania. Właściwie jest to taki mój brudnopis malarski - ćwiczenia z użyciem określonych pędzli, barw, przenikanie się kolorów. Wszystko jest ważne !





Czasem - dla relaksu - chwytam za pisaki akwarelowe i koloruję stemple. Poniżej pokolorowane liście miłorzębu japońskiego.


W moim art jornalu, powstał nowy wpis, z którego jestem bardzo zadowolona. Przemawia do mnie zwłaszcza hasło, które znalazłam w papierach: walcz o siebie, nie o czyjeś oczekiwania. Życzę Wam tego z całego serca !





piątek, 20 lutego 2026

Rzymskie wakacje

 Każda podróż ma swoją historię, która zaczyna się wtedy, kiedy po raz pierwszy o niej pomyślisz.

W zeszłym roku przez kilka miesięcy jedna koleżanka namawiała mnie na podróż do Rzymu. Mój stosunek do tej podróży był ambiwalentny. W ogóle nie pałałam chęcią zobaczenia "wiecznego miasta".

Miałam inne plany. Tuż przed rozpoczęciem mojego wiosennego urlopu zaczęłam studiować mapy górskich szlaków, szykując się do wyjazdu w Karkonosze. Wtedy zadzwoniła do mnie moja przyjaciółka i oznajmiła, że właśnie kupiła bilety lotnicze i wyjeżdża z mężem do Rzymu. 

- Nie wiem co o tym sądzisz ? - powiedziała i zostawiła mi przestrzeń do namysłu. W związku z tym, że byłam przytłoczona pewnym nieprzyjemnym zdarzeniem oraz wykończona chorobą pomyślałam, że przyda mi się odskocznia od codzienności. Sprawdziłam termin i... pasował  doskonale ! Gdy mąż po powrocie z pracy zapytał mnie: jak tam przygotowania do podróży? - mając na myśli wspólny wypad w góry. Powiedziałam, że wspaniale i polecimy samolotem. Zdziwiony zapytał - czy planuję lądowanie w Krakowie ?

- Nieee...lądujemy w Rzymie ! - odpowiedziałam, patrząc jak mojemu mężowi oczy robią się coraz większe. 

Wystarczyło tylko kupić bilety i zarezerwować nocleg. 

I polecieliśmy !

Rzym - wielkie miasto, wszędzie dużo ludzi, mówiących w różnych językach, dużo Polaków, kolorowy zawrót głowy !

Zwiedzaliśmy, zwiedzaliśmy, zwiedzaliśmy...i każdy dzień był inny.

Fontanna di Trewi, Schody Hiszpańskie, Panteon, Watykan z Bazyliką św. Piotra, Kaplica Sykstyńska, Muzea watykańskie, Piazza Navona, Camppo de Fiori, most Świętego Anioła, Colosseo, Zatybrze, przepiękne mosty, fontanny, monumentalne budowle i wiele różnych zabytków - to wszystko było w zasięgu ręki !

Na początku naszego pobytu widok wszędobylskich tłumów totalnie przyćmił mój zachwyt nad "wiecznym miastem." Jak to możliwe, że wszędzie jest tyle ludzi ?

Potem znaleźliśmy swój sposób na zwiedzanie i znajdowanie miejsc cichych, położonych nieco na uboczu.




























8 złotych zasad dla wybierających się do Rzymu:

 Jeśli myślisz o podróży do Rzymu to:

1. Po pierwsze : nie jedź do Rzymu ! Albo zakochasz się w tym mieście albo je znienawidzisz.

...lecz jeśli jednak nadal o tym myślisz to pamiętaj o tym, że:

2. We wszystkich historycznych miejscach wartych zwiedzenia napotkasz ogromne tłumy - setki ludzi, bez względu na porę roku.

3. Bilety do Koloseum i Watykanu zakup online na 1-2 tygodnie przed wyjazdem.

Jeśli przyjechałeś do Rzymu i nie masz biletów do muzeów - to już jesteś spóźniony !

4. Pilnuj swojego mienia ! Noś torbę blisko ciała pod swetrem lub płaszczem - nigdy na wierzchu, a plecak noś z przodu.

5. Najlepszą formą przemieszczania się jest metro.

Rozważ zakup biletów czasowych na komunikację miejską:

72 godz. - 18 euro

7 dni - 24 euro

24 godz. - 7 euro

6. Unikaj kontaktu wzrokowego z ludźmi, którzy proponują coś sprzedać na ulicy, podchodząc do ludzi.

7. Rezerwując noclegi na booking lub innej stronie przeczytaj ofertę do końca uważnie i sprawdź czy jest pobierana dodatkowa opłata w formie kaucji.

8. Weź ze sobą wygodne buty, bo będzie dużo chodzenia po kamiennych uliczkach.


sobota, 14 lutego 2026

Akwarelowe wprawki i artjournal

Czy może się człowiekowi nic nie chcieć ? Może. Chociaż pomiędzy ''chcieć'' a ''móc'' jest pewna różnica. Chcę - nie zawsze oznacza, że mogę coś zrobić, choć chęci są bardzo ważne. Mogę - oznacza, że mogę, ale wcale nie muszę.

A ja bym chciała... ale sił mi brak. Choroba całkowicie mnie rozłożyła i trwa to już czwarty tydzień. Zaczęło się banalnie od bólu gardła, a potem było coraz gorzej. Następnie, gdy myślałam, że już jest końcówka choroby - zaczęło się od nowa: kaszel, gorączka, bóle mięśni. Jeden antybiotyk, teraz drugi i sterydy. Choroba odebrała mi siły i motywację do działania. Tak długo jeszcze nigdy nie chorowałam. 

Czytam książki, bo to wychodzi mi najlepiej. Trochę malowałam, lecz bez większego zapału. Kupiłam pisaki akwarelowe i nieudolnie próbowałam pokolorować stemple. Wiem, że dużo jeszcze takich prób przede mną, bo trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.



Następnie zapisałam się na internetowy kurs malowania akwarelą. Zakupiłam potrzebne profesjonalne farby, bloki i pędzle i próbuję się z tym tematem. Marzyłam o tym od jakiś dwóch lat. To moja pierwsza próba - kwiaty. Miały być maki, ale nie za bardzo je przypominają.



Na koniec mój najnowszy wpis w art journalu, który powstał po bardzo długiej przerwie.



Dbajcie o siebie i trzymajcie się ciepło !!!

piątek, 30 stycznia 2026

Sztuka pisania ?

Joanna i Irenka zainspirowały mnie do spróbowania swoich sił w twórczym pisaniu. Właściwie jest to zabawa z wyobraźnią. Chodzi o to, by napisać krótkie opowiadanie, gdzie każde zdanie zaczyna się kolejną literą alfabetu.

Zjazd

 Ależ to była zabawa...

Biodro wciąż jeszcze boli mnie po tych figlach.

Czasami nawet zastanawiam się: czy było warto ?

Dlaczego tylko mnie przydarzają się takie historie ?

Ela powiedziała, że ja szaleję bez miary.

Figa z makiem ! Po prostu: jak się bawić to się bawić !

Gdybym tylko wcześniej wiedziała, że te sanki będą jechały bez końca ?

Hura ! - krzyczałam, gdy mknęłam z górki, a płatki śniegu wirowały wokół mnie.

Igor wołał do mnie z daleka, ale nic nie zrozumiałam.

Jego postać szybko zniknęła w oddali.

Kolejny podskok na małym pagórku i ciągle jadę.

Ledwo utrzymuję równowagę.

Łagodny stok zdaje się nie mieć końca.

Moi znajomi zostali daleko w tyle.

Nigdzie nie widać żywego ducha.

Okolica zmieniła się w teren rzadko porośnięty świerkami.

Po co ja tak daleko się wypuściłam ?

Rywalizować nie mam z kim.

Szczerze - to chętnie bym się już zatrzymała,

Tylko jak !?

Uderzam w gałęzie przewalonego drzewa, fikam koziołka i...

Wywracam się turlając jeszcze przez chwilę po śniegu.

Zwycięstwo ! - krzyczę, ale nikt mnie nie słyszy.


Akwarystyka

Akwarium stało na półce w meblościance przedzielającej pokój na dwie części.
Bo tylko tak można było swobodnie obserwować rybki.
Cały czas budziło ciekawość i zainteresowanie domowników.
Dzięki niemu mogliśmy wzbogacić naszą wiedzę na temat pochodzenia i zwyczajów różnych gatunków.
Efektem tego był zakup książek o tematyce akwarystycznej.
Filmy w telewizji zupełnie przestały nas interesować.
Gdy zbliżał się wieczór gasiliśmy światło i obserwowaliśmy podwodne życie.
Hitem był czas, gdy zaczynało się tarło bojowników.
Indie Wschodnie i Tajlandia to naturalny region występowania tego gatunku.
Jakby na to nie patrzeć  - domowe akwarium skupiało naszą uwagę i codziennie dostarczało nową dawkę atrakcji.
Kiryski pływały zawsze blisko dna i chowały się za dużymi kamieniami.
Ledwo można było je dostrzec.
Łakomy glonojad oczyszczał ściany zbiornika przysysając się do nich otworem gębowym.
Mimo że z rybkami nie trzeba wychodzić na spacery jak z psem to utrzymanie akwarium wiąże się z wieloma obowiązkami.
Należy systematycznie karmić rybki,
Oczyszczanie  filtru i wymiana wody są niezmiernie ważne dla utrzymania zdrowia rybek.
Podawanie preparatów witaminowych zapobiega chorobom i utrzymuje rybki w dobrej kondycji.
Ryzyko wystąpienia chorób jest mniejsze, gdy odczyn wody utrzymuje się w granicach pH 5,5-9,0.
Spokojnie, to nie takie trudne - trzeba wykazać się systematycznością i odpowiedzialnością.
Tylko wtedy można cieszyć się niezwykle pięknym widokiem podwodnego życia.
Uspokojenie i odprężenie - do dodatkowe atuty posiadania domowego akwarium.
Wspominam ten czas z sentymentem.
Zanim zdecydujecie się na kupno psa - pomyślcie o akwarium.





czwartek, 22 stycznia 2026

Sześćdziesiąte urodziny

 Na "sześćdziesiątkę" męża mojej przyjaciółki zrobiłam pamiątkową karteczkę. Jubilat jest miłośnikiem kotów oraz z pasją odnawia i zmienia stare przedmioty. 

O kartce pomyślałam na ostatnią chwilę, więc jest taka trochę niedokończona. Gdy teraz na nią patrzę to chętnie dodałabym do niej kilka elementów.